Różnie różniście i z serduchem

Blog o szyciu i przerabianiu ubrań, tworzeniu dekoracji, zabawek i wielu innych.

środa, 21 września 2016

Post na rozgrzewkę

Dawno nie pisałam ze względu na brak czasu, niestety, a jak już czas się znalazł, to uszytki takie nieaktualne. Za oknami pokazuje się jesień, więc z pokazywaniem letnich uszytków się wstrzymam, głównie ze względu na brak zdjęć. Mnie, rasowemu zmarzluchowi, nie uśmiecha się paradować w taką aurę w letnich gatkach, więc poczekam na odrobinę słońca.

Tymczasem pokażę uszytek jeszcze z lutego, którego swoją drogą nie pokazałam wtedy także ze względu na zmianę pogody. Zdjęcia mnie nie zadowalają, ale poszedł w świat kolejnego dnia po uszyciu i nie zdążyłam zrobić lepszych.

Uszyłam dwustronny komin z kapturem z dzianiny. O ile dobrze pamiętam, to była bawełna z domieszką poliestru. Szyło się bardzo przyjemnie, aż żałowałam później, że nie kupiłam od razu więcej. Wykrój sama narysowałam, a w trakcie szycia jeszcze pomniejszyłam kaptur. Całość szyłam na overlocku, jedynie mały otwór zaszyłam ręcznie. Kaptur jest wykrojony osobno i po prostu doszyty do komina. Najpierw uszyłam dwie strony kaptura (lewą i prawą), każdą z dwóch elementów. Podobnie komin, zszyłam każdy z dwóch elementów wzdłuż krótszego boku, spięłam części komina z kapturem i zszyłam razem.

Przy okazji małe usprawiedliwienie, gdyby ktoś się zastanawiał, po co wrzucam notki, z których w co drugiej narzekam na własne zdjęcia. Blog po części jest dla mnie pamiętnikiem, do którego wracam czasem, by zobaczyć jakie błędy popełniałam, jaki wykrój wykorzystałam i w przypadku gdy szyję po raz kolejny podobną rzecz, co chciałam w niej zmienić.